MotoGP 2026 – Grand Prix Hiszpanii w Jerez

Sytuacja w Jerez, przed kolejnym weekendem MotoGP 2026 była wyjątkowo napięta. Marco Bezzecchi na Aprilii liderował, za którym w ślady gonił Jorge Martin. Rodzina Márquezów przyjechała jednak do ziemi ojczystej w znakomitej formie – zwłaszcza Marc.
Hiszpański Sprint
W piątkowych treningach Alex Márquez (Gresini Ducati) jechał z bardzo dobrym tempem i to czyniło go faworyte. Kwalifikacje przyniosły niespodziankę – wyprzedzając wielu faworytów, z pole position do sprintu, wystartował Marc Márquez, co mocno zaskoczyło obserwatorów.
Sobotni sprint zapisał się w historii jako jeden z najbardziej chaotycznych i emocjonujących w tym sezonie. Marc wystartował z pole position i objął prowadzenie w zakręcie 1, trzymając za plecami Johanna Zarco i Alexa Márqueza. W połowie wyścigu Alex bez problemu wyprzedził starszego brata i przejął prowadzenie.

Kluczowy moment nadszedł pięć okrążeń przed metą, kiedy to w deszczu Marc stracił przód w ostatnim zakręcie i zaliczył upadek. Hiszpan podniósł motocykl, poczekał, aż rywale miną zakręt, przeciął tor, wjechał do alei serwisowej i przesiadł się na maszynę z oponami deszczowymi.
To właśnie ten moment wywołał największe emocje. Marc nie wjechał do alei serwisowej wyznaczonym wjazdem, lecz przeciął tor bezpośrednio po upadku. Sędziowie przeanalizowali sytuację podczas wyścigu i nie ukarali Hiszpana, uznając, że teoretycznie nie zyskał przewagi czasowej. Widzowie i kibice byli podzieleni – jedni mówili o sprycie mistrza świata, inni o nadużyciu przepisów. Sam incydent pokazuje, jak cienka linia dzieli genialną strategię od naruszenia zasad w MotoGP 2026.
Alex w tym samym momencie też upadł i nie mógł wrócić do rywalizacji. Gdy wszyscy zmienili motocykle, Marc zaatakował Pecco Bagnaię i pognał do mety po wygraną. To jego drugie zwycięstwo w MotoGP 2026 w sprincie w sezonie po GP Brazylii.
Wyniki sprintu:
-
Marc Márquez – Ducati Lenovo GP26
-
Francesco Bagnaia – Ducati Lenovo GP26 (+3,050 s)
-
Franco Morbidelli – VR46 Ducati GP25 (+7,493 s)
-
Brad Binder – KTM (+8,752 s)
-
Fabio Di Giannantonio – VR46 Ducati GP26 (+9,237 s)

Niedzielny wyścig główny
Niedziela zapowiadała się na braterski pojedynek, ale scenariusz zmienił się diametralnie. Marc wystartował z pole position i prowadził w pierwszym zakręcie, na drugą lokatę awansował lider mistrzostw Marco Bezzecchi, a z piątego pola Alex Márquez. To jednak Alex zyskał – na drugim okrążeniu w zakręcie 11 wyprzedził brata i został liderem.
W natychmiastowej odpowiedzi Marc rozpoczął pościg i… ponownie zaliczył upadek – tym razem lowside był końcem jego wyścigu. Nie mógł wrócić do rywalizacji. Niedługo później awarię motocykla zanotował też Pecco Bagnaia – po raz dziewiąty z rzędu żaden z zawodników fabrycznego zespołu Ducati nie stanął na podium.
Przeczytaj także: Karolina Danak – od jeździectwa po WorldWCR
Alexander Márquez jechał już bez presji, systematycznie powiększając przewagę. W kilka dni po swoich 30. urodzinach sięgnął po drugie z rzędu zwycięstwo w Jerez, wygrywając z przewagą 2 sekund nad Bezzecchim.

Końcowa klasyfikacja wyścigu:
-
Alex Márquez – Gresini Ducati GP26
-
Marco Bezzecchi – Aprilia Factory RS-GP26 (+2,0 s)
-
Fabio Di Giannantonio – VR46 Ducati GP26
-
Jorge Martin – Aprilia Factory RS-GP26
-
Ai Ogura – Trackhouse Aprilia RS-GP26
Kolejna runda MotoGP 2026 już 8–10 maja na Le Mans we Francji.








