Szkolenia motocyklowe – z wizytą w MotoEvolution w Poznaniu

Szkolenia motocyklowe MotoEvolution – czyli o tym dlaczego warto się szkolić. Odwiedzamy Mariusza Krajewskiego, pomysłodawcę i założyciela szkoły doskonalenia umiejętności jazdy motocyklem MotoEvolution w Poznaniu.
Szkolenia motocyklowe – dlaczego warto?
Pomimo dość kiepskich warunków pogodowych (cały weekend padało), pojawiła się całkiem spora grupka zainteresowanych kursantów. O czym warto wspomnieć, Mariusz organizuje raz na miesiąc zupełnie darmowe, kilkugodzinne szkolenie! I właśnie na takie wydarzenie wpadłem zdać relację i zamienić kilka słów z prowadzącym.
Mateusz, Moto Tribe:
„Cześć Mariusz, dzięki za zaproszenie, zadam Ci teraz pierwsze i istotne pytanie, skąd w ogóle pomysł na szkolenia?”
Mariusz, MotoEvolution:
„Cześć Mateusz. Pomysł zrodził się z prostej obserwacji: Szkoły jazdy uczą zdawać egzamin, a nie jeździć na motocyklu. Nawet w tych polecanych z czasem wkrada się rutyna i spada jakość. Na drogach widzimy co raz więcej motocyklistów, ale brakuje im pewności siebie. Gołym okiem widać niestabilność w manewrach czy nie radzenie sobie w sytuacjach awaryjnych. Strach i brak nawyków technicznych to najwięksi wrogowie frajdy z jazdy. Ceny szkoleń i ograniczona dostępność obiektów szkoleniowych niestety nie pomaga. Chciałem stworzyć miejsce, gdzie zamiast bezsensownego ryzyka, motocykliści dostają czystą, rzetelną wiedzę i narzędzia do pracy nad sobą. Stąd też wzięło się nasze główne hasło: „F*CK FEAR, GET SKILL”. Chodzi o to, żeby przełamać barierę strachu poprzez wypracowanie automatyzmów i opanowanie prawidłowej techniki, a nie tej z popularnego serwisu z filmami.”

Mateusz, Moto Tribe:
„Ok, faktycznie, widać niekiedy „kwadratowe” ruchy u niektórych. Ty sam, od jak dawna jeździsz i od kiedy szkolisz?”
Mariusz, MotoEvolution:
„Moja przygoda z jednośladami trwa całkiem niedługo, bo od 6 lat, ale motocykle weszły tak mocno, że czasami zastanawiam się czy to nadal hobby czy już choroba. Jako licencjonowany instruktor techniki jazdy szkolę oficjalnie od 3 lat. Przez ten czas przez moje ręce przeszły setki motocyklistów i… różnych charakterów, co nauczyło mnie bardzo indywidualnego podejścia do każdego, kto do mnie trafia.”
Mateusz, Moto Tribe:
Jesteś przykładem, że nie rutyna, a chęć rozwoju z pasji to klucz do sprawnej jazdy. Jakich kursantów masz najwięcej?
Mariusz, MotoEvolution:
„Przekrój wiekowy to zazwyczaj 25–50 lat. Najczęściej trafiają do mnie dwie grupy: Osoby, które wracają do pasji po latach przerwy albo dopiero zaczynają (często na motocyklach klasy 125cc lub świeżo po zdanym prawie jazdy kat. A) i czują się niepewnie w ruchu miejskim, czasami wprost nazywają to strachem.
Doświadczeni kierowcy na dużych maszynach turystycznych czy naked’ach, którzy chcą jeździć świadomie, dynamicznie, bezpiecznie i w końcu zacząć czerpać pełną radość z górskich łuków czy ciasnych nawrotów.
Znaczną przewagę stanowią kobiety, które nie chcą być oceniane i wolą trening indywidualny, a są bardzo świadome swoich braków i lęków. Panowie są mniejszością i mam wrażenie, że część z nich szkolenie traktują, jak ujmę na honorze i przyznanie się do jakiegoś błędu. Oczywiście tylko do momentu, kiedy trafią do mnie, bo wówczas widząc sami jaki skok rozwojowy zrobili w tak krótkim czasie wracają po więcej.”

Mateusz, Moto Tribe:
„Ok, czego uczysz, czego dowiedzą się osoby, które zechcą podnieść swoje umiejętności?”
Mariusz, MotoEvolution:
„szkolenia motocyklowe to przede wszystkim świadome panowanie nad maszyną. Na szkoleniach, zarówno indywidualnych, jak i grupowych oraz podczas naszych wyjazdów szkoleniowo-turystycznych, skupiamy się na: precyzyjnym balansie ciała i prawidłowej pozycji, efektywnym i świadomym przeciwskręcie i technice pokonywania zakrętów, wolnych manewrach i panowaniu nad ciężkim motocyklem, hamowaniu awaryjnym i czytaniu drogi. Krótko mówiąc: uczę, jak sprawić, by to motocykl słuchał Ciebie, a nie Ty motocykla.”
Mateusz, Moto Tribe:
„A teraz o pieniądzach, jaki jest koszt szkoleń? Bo na pewno niższy niż odgruzowanie motocykla po glebie.”
Mariusz, MotoEvolution:
„Cennik dopasowujemy do formatu, bo każdy potrzebuje czegoś innego. Raz w miesiącu organizuje treningi motocyklowe za darmo, jeżeli zdobyte tam umiejętności uratują komuś życie czy zdrowie, to najlepsza zapłata. Oczywiście paliwo nie jest za darmo i utrzymanie motocykli kosztuje, dlatego organizuje też wydarzenia odpłatne.
Treningi indywidualne (1 na 1): od 250 zł za 2h sesję – tutaj cała uwaga jest skupiona na detalach i eliminowaniu błędów lub złych nawyków konkretnego motocyklisty. Szkolenia grupowe na bezpiecznych obiektach: od 800 zł za dzień szkoleniowy – zintensyfikowane szkolenie na torze.
Wyjazdy weekendowe / szkoleniowo-turystyczne: ceny zaczynają się od 800 zł (w zależności od logistyki i bazy noclegowej) – łączymy tam intensywny trening techniki w górskich przełęczach z pięknymi widokami i integracją.”
Mateusz, Moto Tribe:
„Zatem faktycznie, szkolenia motocyklowe wychodzą jednak sporo taniej niż uczyć się na własnych błędach. Na koniec naszej rozmowy, jaka zabawna anegdota z pracy instruktora została Ci w pamięci?”
Mariusz, MotoEvolution:
„W trakcie 3 letniej praktyki najbardziej w pamięci utkwiły mi dwa przypadki. Młoda osoba jeżdżąca motocyklem 125cmm, zgłosiła się do mnie, z informacją, że w ciągu 7 jazd zaliczyła 5 „paciaków”, sadzając ją na mój treningowy motocykl Yamaha MT-125 nogi zwisały 5cm nad ziemią z każdej strony – po pół godziny jeździła na motocyklu i jego wysokość nie robił jej żadnej różnicy. Drugi ciekawy przypadek, zadzwoniła do mnie osoba, która powiedziała, że jest przerażona, gdy mam skręcić w prawo, istniała obawa, że ruszając wyjedzie na przeciwległy pas – i zdarzyło jej się to wielokrotnie nie wiedząc czym to jest spowodowane. Naprawiłem ją w 15 minut ;)”
Mateusz, Moto Tribe:
„Dzięki za rozmowę. Piona!”

Pytacie się o szkolenia motocyklowe – tak, warto!
U Mariusza spędziłem blisko dwie godziny obserwując jego szkolenia motocyklowe i poczynania kursantów na tym darmowym szkoleniu. Instruktor specjalnymi talerzykami ustawiał łuki, okręgi, zacieśniał średnicę aby wymuszać coraz ciaśniejsze skręty w lewo i w prawo z wykorzystaniem balansu i pracy ciałem. Finalnie ustawiona została próba sprawnościowa w stylu gymkhany, która dała mnóstwo frajdy uczestnikom. W szkoleniu wzięli udział i faceci w pełnym przekroju wieku jak i panie.
Przeczytaj także: Szkolenia motocyklowe na początek sezonu!
Sprzęty- od lekkich 125ccm, przez ADV po turystyki. Wszystkim dopisywał świetny humor, a Mariusz do każdego miał indywidualne podejście. Z mojej strony – sztos! I myślę, że warto się zapisać na takie szkolenie, żeby mimo wszystko nie weryfikować swoich braków w panowaniu nad sprzętem, gdy jest już na to zbyt późno… Przy okazji zapraszamy do Mariusza na jego Instagram, profil na Facebook oraz – co najważniejsze, na jego serwis www.















